Nan Madol
Nan Madol- jest niezwykle piękną wyspą wulkaniczną w archipelagu Karolin, jedną z ponad dwóch tysięcy wysp Mikronezji rozsianych po milionach kilometrów kwadratowych Oceanu Spokojnego między równikiem i zwrotnikiem Raka. Powierzchnia wyspy wynosi około 340 km kwadratowych, a zamieszkuję ją około 25 tysięcy ludzi. Jest tu wiele naturalnych atrakcji, w tym krajobraz wulkaniczny i bujna roślinność, charakterystyczna dla klimatu, gdzie opady deszczu mogą wynieść 840 cm rocznie. Wyspa jednak słynie szczególnie z niezwykłej osady. Mandole jest grupą około Stu małych sztucznych wysepek połączonych kanałami i dlatego nazywa się ją Wenecją Pacyfika. W odległej przeszłości, prawdopodobnie w XII wieku, dynastia władców zwanych Saudeleurami zaczęła tworzyć te wyspy i wznosić na nich budynki. Materiałem budowlanym był czarny bazalt, występujący naturalnie na wyspie w dziwnej formie, heksagonalnych kolumn. Ludzie, którzy zbudowali tą osadę potrafili nie tylko przenosić w całości duże bryły tego kamienia ale także wykorzystywać go w pomysłowy sposób. Sztuczne wyspy otaczają staranie zbudowane wznoszczące się aż na 9 metrowe mury. Wzniesiono je z ułożonych warstwami bazaltowych kolumn. Chroniły one budynki, również z czarnego bazaltu, a dzisiejsze ruiny pozwalają sądzić, że były dziełem społeczności, dla której religia stanowiła ważny element życia. Dowody na istnienie domostw są skąpe, ale znaleziono tu świątynie, grobowce i coś, co wygląda na sidzibę administracji. Czczono tutaj boga grzmotu, a w świętych basenach trzymano przypuszczalnie różne stworzenia morskie.
W jednym z obrzędów występował święty węgorz, którego podobno karmiono gotowanymi żółwiami. Na ogrodzonej murem osady znajdowały się wyszukane grobowce. Były tam cztery chronione wysokimi murami mauzolea, a cały teren osady jest największym ocalałym tu zespołem budowli. Kilka budynków jest tak zniszczonych, że nie sposób określić ich pierwotnej wysokości. Budowa osady mogła trwać nawet 300 lat. Ciężkie bazaltowe kolumny transportowano z kamieniołomu na wyspie ąż na południowo wschodni kraniec wybrzeża. Ponieważ na wyspach Mikronezji, nie ma żadnych źródeł metalu, cięcie i kształtowanie kamieni musiało odbywać się bez metalowych narzędzi. W pewnym momencie lud zamieszkujący tą wyspę został wypędzony. Nie wiadomo dokładnie co się wydarzyło, ale legendy i podania ludowe wspominają o interwencji boga grzmotu. Istnieją sugestie, że Nan Madol zostało zdobyte przez plemię z Kosera. Innej wyspy, leżącej na południowym wschodzie. W XIX wieku, gdy Europejczycy i Amerykanie zaczęli odkrywać ten obszar, osada była już opuszczona. Honolulu jest dobrym punktem, skąd można polecieć samolotem.
Każdy napotkany przechodzień zapytany co mu się kojarzy z Paryżem na pewno odpowie ”Wieża Eiffla”. Dlatego też jest ona uznawana za symbol Francji. Niebywałymi ciekawostkami są jej właściwości. Jej wysokość zmienia się w zależności od temperatury. Wahania sięgają 18 centymetrów. Również inne zjawisko atmosferyczne wpływa na jej stan. Wiatr sprawia, że kołysze się ona na około 7 centymetrów. Szacuje się, że co roku ponad 3 miliony turystów będących w Paryżu podąża ją obejrzeć. Niektórzy z nich tylko po to tam jadą. Oczywiście Paryż kojarzy się wszystkim nie tylko z tą budowlą, ale również z modą i wykwintnym jedzeniem. Wieżę budowało 250 mężczyzn. Tak jak każdy obiekt wystawiony na warunki atmosferyczne ulega ona stopniowemu niszczeniu. Głownie chodzi tutaj o schodzącą farbę. Obecnie trzeba ją malować co 7 lat. Na jedno takie malowanie potrzebne jest 50 ton ciemnobrązowej farby. Do tej pory od jej otwarcia odwiedziło ją ponad 167 milionów ludzi. Koszt budowy wieży wyniósł około 1,5 miliona dolarów.